Droga Redakcjo,
Dzisiaj swoje urodziny obchodzi moja dawna dobra
koleżanka, z którą kilka lat spędziłam
w akademiku. Dziewczyna o długich włosach i szarych oczach, która zawsze starała się uśmiechać chociaż przychodziło jej to z trudem. Niesamowicie zdolna i pracowita zajmująca się ciężko chorą mamą, zmagająca ze starszym bratem i opiekująca młodszym, uwielbiająca prace w ogrodzie a przede wszystkim pszczoły ze swojej pasieki.
w akademiku. Dziewczyna o długich włosach i szarych oczach, która zawsze starała się uśmiechać chociaż przychodziło jej to z trudem. Niesamowicie zdolna i pracowita zajmująca się ciężko chorą mamą, zmagająca ze starszym bratem i opiekująca młodszym, uwielbiająca prace w ogrodzie a przede wszystkim pszczoły ze swojej pasieki.
Spotkałam ją przelotnie kilka lat temu na przystanku
tramwajowym, w dalszym ciągu uśmiechnięta, ale jakby nie ona. Obca taka… Każda
z nas się z pewnością zmieniła od czasu wspólnego zamieszkiwania. Nie mniej w mojej pamięci pozostały
wspomnienia słuchania radia, zaciętych dyskusji, drzwi na których wisiał plakat
z filmu Angielski pacjent oraz zachwytu nad Ralphem Fiennes’em. Tęsknię czasem za nią; tak jak się tęskni za prawdziwą przyjaźnią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz