poniedziałek, 20 stycznia 2014

Mała przerwa w dostawie postów

Droga Redakcjo, 
proszę mi wybaczyć tę małą przerwę w dostawie postów. Średnia psinka była chora. Zbyt chora jak na nią i zbyt chora by zawracać Redakcji głowę. Oczywiście zebrało się wszystko, co mogło w danym momencie. Efekt- spędzenie prawie trzech godzin w lecznicy głaszcząc i czule przemawiając do psiej pacjentki. Za to Lemur na rękach Wujka Grafika w weterynaryjnej poczekalni.
Średnia psinka dotychczas była przykładem psiny o zdrowiu doskonałym. Z całej posiadanej przez nas czeredy, ją się choróbska imały jako ostatnią. Na dodatek zawsze przebieg dolegliwości był łagodniejszy niż pozostałej dwójki. Rzecz jasna nie tym razem. Ogólne osłabienie organizmu spowodowane jej suczą przypadłością przyprawiło ją o ból gardła. Oprócz tego doszło do problemów z wątrobą, zagazowania jelit i żołądka co spowodowało, że miałam psa - balonik. I koniec końców stan zapalny oka. Jednym słowem jak nie urok to przemarsz wojsk artyleryjskich.

Na szczęście dr B, u którego byliśmy pierwszy raz, stanął na wysokości zadania. Zwierz powrócił do zdrowia. Do zaleceń się zastosowaliśmy i stosujemy. Mam nadzieję, że kolejny raz do takiego apogeum dolegliwości nie dojdzie. Teraz smacznie śpi ze swoją psią córką i słodko chrapie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz